Pod koniec listopada, we wtorek, przylazł pies. Zeżarł wszystkie parówki i, po namyśle, został.
Kolędy przy Lubelskiej. Pierwszy publiczny występ Franka.
W ostatnią noc roku znaleźliśmy czapkę. Położyliśmy ją w widocznym miejscu. Miejsce jest dobrze widoczne także z naszego okna. Mijam je kilka razy dziennie. Wczoraj przyjrzałem się jej dokładnie. Najprawdopodobniej to moja czapka.
k o t k i 2
Joasia z Faustynką. Rankiem, w pierwszy dzień roku nowego.
Wypracowanie Franka pt.: "Jak powinniśmy zachowywać się na lekcji korektywy". Wszystko przez Magdę.
M, F i bułki bagietki.
Marc i żyrandol z cukierni
c a e n.
musee de la luna rossa
Marysia na zdjęciu ze szkolnego ślubowania pierwszych klas w milanowskim biuletynie. Franek zazdrosny, mówi że był tylko w Polsacie. Marysia : bo w gazecie są tylko najgrzeczniejsze dzieci.